Wpisy oznaczone tagiem ‘Afryka’


Żółw hiszpański

30 listopada 2010

72Żółw hiszpański to reprezentant rodziny batagurów. Jego naturalnym środowiskiem jest północna część kontynentu afrykańskiego, Półwysep Iberyjski oraz zachodnie rejony Półwyspu Arabskiego. Jako samodzielny gatunek żółw hiszpański funkcjonuje w zasadzie od niedawna. Wcześniej uchodził on za jeden z podgatunków żółwia kaspijskiego. Jest to zwierzę prowadzące wodno-lądowy tryb życia. Bardzo lubi stanowiska ciepłe i dobrze nasłonecznione. Spotykany jest w bardzo różnych zbiornikach wodnych – zarówno w tych niewielkich, jak i całkiem dużych. Należy do wszystkożernych gadów. Odżywia się między innymi owocami, pączkami roślin, kijankami oraz niedużymi bezkręgowcami. Długość ciała dorosłego osobnika sięga maksymalnie dwudziestu pięciu centymetrów. Karapaks tego żółwia odznacza się barwą w odcieniach brązu oraz oliwkowej zieleni. U młodych żółwi widoczne są dodatkowo plamki w kolorze pomarańczowym. Żółw madagaskarski przynależy do rodziny żółwi lądowych. Jest to gatunek endemiczny – a zatem w warunkach naturalnych spotkać go można tylko i wyłącznie na Madagaskarze, a uściślając, w częściach północnej oraz zachodniej tej wyspy. Spośród wszystkich żółwi lądowych żyjących obecnie na świecie, żółw madagaskarski należy do grona tych najrzadszych. Szacuje się, iż ich liczba nie przekracza na dzień dzisiejszy pięciuset osobników. Podjęte zostały specjalne kroki mające na celu zapewnienie tym zwierzętom przetrwanie. Są rozmnażane w niewoli – innej szansy dla nich nie ma. Największym zagrożeniem dla tych gadów jest człowiek. Pomimo rozlicznych zakazów, żółwie te wciąż padają ofiarą kłusowników – posiadają one bowiem przepiękne karapaksy. Wartość jednego takiego żółwia osiąga na czarnym rynku kwotę przeszło tysiąca dolarów. Dorosły żółw osiąga przeciętnie długość czterdziestu pięciu centymetrów.

Tagi: Afryka, część, Hiszpania, kontynent, natura, północ, rejon, środowisko, zachód
Kategorie: Przyroda

Ryba bez wody

24 października 2010

69Na Florydzie istnieje stworzenie, dla którego ogień jest wielką pasją.Chrząszcz z gatunku merinna atratta potrafi wyczuć promienie podczerwone, niedostrzegalne dla ludzkiego oka, a powstałe na skutek pożaru lasu. Sygnał rozchodzi się w promieniu 80 km, jednocząc w poszukiwaniu źródła ognia żyjące zwykle samotnie owady. Podczas, gdy oddziały strażaków próbuje ugasić to piekło, samice wyczuwają w płomieniach obecność samców. Pobudzani przez samice, konkurują o pierwszeństwo. Spalony lat, to cenna nagroda, która zapewni kolejnym pokoleniom chrząszczy dom i pożywienie. Woda chroni przed wysokimi temperaturami, przynajmniej tak długo, do póki nie wyschnie. Afryka południowa to teren regularnie nawiedzany przez susze. Ryba, pozbawiona wody, zwykle umiera, jednak są ryby, dla których oddychanie nie wiąże się z bólem. Ich pęcherz pławny tworzy prymitywne płuca, pozwalające na pobieranie tlenu bezpośrednio z powietrza. Prapłaziec, by uciec przed suszą, zagrzebuje się w błocie. Buduje jamę, połykając błoto, które następnie wydala przez skrzela. Potem otula się własnym śluzem. W momencie, gdy śluz wysycha, tworzy nieprzepuszczalny kokon, który izoluje rybę przed suszą. Oprócz twardej, zewnętrznej powłoki komórki embrionów są chronione przez chemicznie ogrzane pancerze.Z chwilą, gdy spada temperatura wody rozpoczyna się cudowna przemiana: stworzenia te wylęgają się wtedy. Te stawonogi, to jedyne zwierzęta, które są w sanie przeżyć gotowanie. Metoda “wystarczy dodać wody” pozwala im wykorzystywać zbiorniki wodne, pojawiające się zaledwie raz na dziesięć lat. Niestety drapieżcy, jak skrzelonogi również wylęgają się z na twardo gotowanych jaj. Na Bliskim Wschodzie część roślin ginie na skutek innego rodzaju ciepła, niż gotowanie. Aromatyczny krzew czystka wydziela w słońcu łatwopalne opary, które w gorące i bezwietrzne dni okalają roślinę, zamieniając ją w prawdziwą bombę benzynową. Wystarczy tylko jedna iskra, by krzew stanął w płomieniach. I chociaż krzew najprawdopodobniej spłonie, jego los podzielą także jego konkurenci. Uwolnione nasiona pękają pod wpływem wysokiej temperatury i są gotowe do kiełkowania. Ten swoisty cud natury mógł być pierwowzorem gorejącego krzewu z biblijnej opowieści. Jak widać, wysoka temperatura nie wszystko niszczy, a nawet daje nowe życie. Nawet w Afryce susza kiedyś się kończy.Prapłaziec może nawet czekać cztery lata, zanim przyjdzie deszcz, który ponownie pobudzi go do życia. Pod koniec okresu uśpienia prapłaziec przetwarza swoje mięśnie, jako pożywienie. Pozostaje w nich jednak wystarczająco dużo siły, by ryba mogła powrotem przypełznąć powrotem do wody. Dla wielu zwierząt okres spoczynku jest ucieczką przed trudnymi warunkami, zwłaszcza przed zimnem. W Kanadzie tysiące węży pończoszników wybudza się z zimowego snu. W stosunku do innych węży, zamieszkują one tereny najbardziej wysunięte na północ. Lato trwa tu bardzo krótko i niewiele czasu pozostaje na znalezienie partnera. Stosunkowo większe samice przygniatane są przez przewyższające je liczebnie samce. Są w niebezpieczeństwie, ponieważ zimowa aura może szybko powrócić. Spadek temperatury szybko studzi ich pożądanie i węże wracają do swych nor, by ukryć się przed nadchodzącym zimnem. Nie wszystkim się udaje. Zimnokrwiste gady, z chwilą spadku temperatury zastygają w bezruchu. Schwytane w lodowym uścisku, zamarzają wraz z wodą, znajdującą się w ich organizmie, a z pierwszą odwilżą powracają do życia.

Tagi: Afryka, bezpośrednio, pobieranie, powietrze, pożar, regularny, skutek, śmierć, tlen
Kategorie: Przyroda, Ryby